RÓŻE RÓŻAŃCOWE DLA MISJI

maj-czerwiec 2017

Attention: open in a new window. PDFPrintE-mail

Latynoska pobożność maryjna

Skąd się wzięła religijność maryjna na kontynencie amerykańskim?

Z RÓŻAŃCEM NIE TYLKO W DŁONI

Religijność kontynentu amerykańskiego, a zwłaszcza w jego środkowej i południowej części, kojarzy nam się z silnym przywiązaniem do kultu maryjnego. I oczywiście mamy rację, obserwując wielkie uliczne procesje w Argentynie, Brazylii, Meksyku czy Boliwii. W wielu domach spotykamy „ołtarzyki” poświęcone Maryi, które udekorowane są barwami narodowymi i zdjęciami bliskich. Święte wizerunki są przyozdabiane w tak zwane „sukienki”.

O znaczeniu kultu maryjnego na kształtowanie wiary w Ameryce pisał papież Jan Paweł II w adhortacji „Ecclesia in America”: „Ukazanie się Maryi Indianinowi Juanowi Diego na wzgórzu Tepeyac, w roku 1531, miało decydujące znaczenie dla ewangelizacji. Ten wpływ przekracza granice Meksyku, rozciągając się na cały Kontynent. Dlatego też nie tylko w Centrum i na Południe, lecz także na Północy Kontynentu, Dziewica z Guadalupe jest czczona jako Królowa Ameryki” (EAm 11).

ŚWIADECTWO Z KOSTARYKI

O tym, jak wygląda pobożność maryjna na Kostaryce, opowiada ks. Elliott W. Rojas Vargas: Ciąg dalszy w nr. 3 Misji Dzisiaj 2017, s. 24

 

   

marzec-kwiecień 2017

Attention: open in a new window. PDFPrintE-mail

Poznań poznał i dołączył!

Żywy Różaniec, poprzez stałe zaangażowanie na rzecz misyjnej działalności Kościoła, powrócił do ducha swojej założycielki sł. Bożej Pauliny Jaricot.

ZAANGAŻOWANI

Inicjatywa „Żywy Różaniec dla misji” została podjęta na spotkaniu diecezjalnych moderatorów Żywego Różańca 16 listopada 2015 r. w Częstochowie w obecności sekretarza krajowego Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary ks. Macieja Będzińskiego. Inicjatywę tę pobłogosławił abp Wacław Depo, delegat KEP ds. Żywego Różańca.

Teraz członkowie Żywego Różańca nie tylko modlitwą, ale także składanymi ofiarami przychodzą z pomocą misjonarzom, wspierając konkretne misyjne dzieła.

Jubileuszowy Rok Miłosierdzia był sprzyjającym czasem dla podjęcia tego wyzwania. Tak więc, za aprobatą księdza arcybiskupa, parafialne wspólnoty Żywego Różańca archidiecezji poznańskiej przystąpiły do ogólnopolskiej inicjatywy „Żywy Różaniec dla misji”. Zgodnie z tym, co zaproponowali diecezjalni moderatorzy Żywego Różańca, comiesięczna systematyczna ofiara od członka róży wynosi 1 zł. Ciąg dalszy w nr. 2 „Misji Dzisiaj” 2017 r. s. 24.

 

   

styczeń-luty 2017

Attention: open in a new window. PDFPrintE-mail

Misja Żywego Różańca dla każdego

Modlitwa różańcowa to siła uruchamiająca miłosierdzie w sercu każdego człowieka, także młodego.

MŁODZI DLA ŻYWEGO RÓŻAŃCA

Przez wiele lat mojej pracy z młodzieżą przyzwyczaiłem się, że potrafi ona pozytywnie zaskakiwać. Pomysły młodych zawstydzają najwytrawniejszych specjalistów od duszpasterstwa, bo ich inicjatywy są głęboko zakorzenione w typowym entuzjazmie młodzieży: No pewnie, że damy radę! Tak zawsze jest, kiedy zwracamy się o pomoc wolontariacką. Akcyjność jest naturalną domeną młodości, a wsparta modlitwą różańcową czyni cuda w sercach i środowisku młodych. Dowodem na to jest informacja przesłana do sekretariatu PDRW za pomocą mediów społecznościowych, którą przyjąłem z wielkim zaskoczeniem i radością: „W dniu 26 października 2016 roku w Zespole Szkół Publicznych im. Stefana Wyszyńskiego w Wierzchowinach, a także dzień później, tj. 27 października 2016 r. w Publicznej Szkole Podstawowej im. Janusza Korczaka w Czarnocinie, zostały przeprowadzone zbiórki pieniędzy przez naszych uczniów wolontariuszy, z pomocą nauczyciela katechety p. Anety Kozłowskiej, jako dar Żywego Różańca dla Misji w ramach Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary”. Młodzi ludzie sami zaproponowali swoją modlitwę i wsparcie materialne dla projektu Żywy Różaniec dla Misji, bo dostrzegają w tym głębszy sens swojego życia i uczą się jednocześnie odpowiedzialności za innych. Ciąg dalszy w nr. 1 Misji Dzisiaj 2017, s. 24.

   

listopad-grudzień 2016

Attention: open in a new window. PDFPrintE-mail

Każdy może być misjonarzem

Każdy może być misjonarzem – proste zdanie, które ma siłę poruszyć i uwrażliwić ludzkie serce na pomoc drugiemu człowiekowi. I tak było w przypadku diakonów lubelskiego seminarium, którzy po usłyszeniu takiego właśnie stwierdzenia postanowili pomóc swoim kolegom w powołaniu kapłańskim w krajach misyjnych.

ROZBUDZANIE SERC

A wszystko zaczęło się od tego, że na wykłady z teologii pastoralnej, które tradycyjnie w 2 semestrze VI roku mają formę spotkań z różnymi osobami, został zaproszony ojciec duchowny seminarium, a zarazem asystent kościelny ds. misji w archidiecezji lubelskiej ks. Wojciech Rebeta. Miał zadanie opowiedzieć nam o misyjnej działalności Kościoła. Oprócz wytłumaczenia specyfiki życia misjonarzy oraz warunków, jakie należy spełnić, aby wyjechać na misje, ks. Wojciech ukazał nam również różne akcje i dzieła misyjne, które są prowadzone na terenie całej Polski. Inicjatywy, które mają za zadanie rozbudzić w człowieku odpowiedzialność za ewangelizację narodów oraz nieść konkretną pomoc potrzebującym w krajach misyjnych. Najważniejszym przekazem tej części wykładu była myśl, że aby zostać misjonarzem – nie potrzeba wyjeżdżać na misje. Można tu, gdzie się żyje, robić wiele wspaniałych rzeczy na potrzeby misji. Każdy może być misjonarzem w tym środowisku, gdzie mieszka czy pracuje. Na potwierdzenie tych słów ks. Wojciech przywołał przykład św. Teresy z Lisieux, której nie było dane wyjechać na misje, ale swoją modlitwą i dobrym słowem przyczyniała się do konkretnej pomocy misjonarzom, za co została ustanowiona patronką misji w Kościele.

PRZY OKAZJI ŚWIĘCEŃ

Wykład ks. Wojciecha się skończył, każdy wrócił do swoich codziennych zajęć, serca jednak zostały już uwrażliwione na misyjne potrzeby. Temat powrócił do rozmów może nie od razu, bo za kilka tygodni, ale powrócił. Ciąg dalszy w nr. 6 „Misji Dzisiaj” 2016, s. 23.

 

   

Page 1 of 7